nowa wizja piekła [recenzja „Potępieni” Chuck Palahniuk”]


Moja ocena – 90%

Chyba jedno z buddyjskich mądrości mówi, że droga jest dla podróży, a nie dla celu. To właśnie podczas podróży odkrywamy siebie, dowiadujemy się kim jesteśmy i przechodzimy metamorfozę, aby dotrzeć do celu innymi, niż byliśmy w momencie wyruszenia w drogę. I właśnie o takiej zmieniającej nas podróży jest najnowsza książka Palahniuka „Potępieni”.

Ale nie tylko o podróży jest powieść, książka opowiada też o domu, który czasami udaje nam się odnaleźć w miejscu, po którym najmniej byśmy się tego spodziewali.

Książka zaczyna się w momencie, kiedy trzynastoletnia Madison trafia do piekła, które okazuje się więzienną celą, nie sprzątaną od stuleci, pełną kurzu i lepką od brudu. Cela mimo, że pojedyncza łączy się z innymi celami, w których przesiadują pozostali skazani. Madison poznaje czwórkę swoich najbliższych sąsiadów i w piątkę udają się na zwiedzanie piekła.

W trakcie powieści Madison robi dygresje do czasu, kiedy była jeszcze całkiem żywa. Dowiadujemy się kim byli jej rodzice, jak spędzała czas, w jaki sposób umarła i jak do tego doszło. Jedno z najtrafniejszych spostrzeżeń w książce była opowieść Madison o własnym pogrzebie i obłudzie ludzi, którzy na nim byli. Madison spostrzega, że większość ludzi, chciałaby być na swoim pogrzebie, aby zobaczyć, kto będzie po nich płakał, kto będzie ich żałował itd., jednak bolesna prawda jest taka, że pogrzeby są częścią naszego życia i jeżeli w relacjach z daną osobą jesteśmy zakłamani i fałszywi, pogrzeb niczego nie zmieni. Uwaga ta jest jedną z licznych spostrzeżeń małej Madison na temat współczesnego świata, z którego dane jej było odejść.

Co do samej wizji Piekła, no cóż, jest obrzydliwa, ale czego się można było spodziewać po Palahniuku? Mimo wszystko książkę czyta się przyjemnie, a jak sugeruje zakończenie możemy się spodziewać drugiej części. I dobrze, bo jestem bardzo ciekawa, czy Madison uda się pozostać w domu?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje książek. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s