„Spełnienie. Nowy wymiar twojego sukcesu” Arianna Huffington (recenzja)


Spelnienie-Nowy-wymiar-twojego-sukcesu_Arianna-HuffingtonMoja ocena – 100

Czasami spotykamy ludzi, którzy przychodzą do nas, kiedy jesteśmy na to gotowi, tak spotkałam książkę, a było to spotkanie o tyle zaskakujące co niezwykłe.

Do pewnych książek należy dojrzeć, tak jak dojrzewamy do decyzji w naszym życiu, a później wszystko idzie szybko
i sprawnie. Tak mniej więcej było z książką „Spełnienie” Huffington. Kupiłam ja na fali książek w jakiś sposób powiązany z rozwojem osobistym lub zarządzaniem, a później leżała na półce i czekała, aż znajdę czas żeby ją przeczytać.
I tego czasu nigdy nie było. Aż do teraz.

Książka opowiada historię „przebudzenia” założycielki Huffington Post. Na czym to otrzeźwienie miało polegać? Na spojrzeniu w oczy otaczającego nas świata z dystansem
i odpowiedzenia na pytanie, co jest ważne? Co się liczy w tej chwili, a co będzie miało znaczenia za rok, dwa, piętnaście lat. Nowe gadżety, wczasy na Bahamach czy spokój duszy, czyste sumienie i uśmiech na twarzy. Dobrym przykładem, najlepiej od wzorującym dzisiejsze społeczeństwo jest opowieść o tym, jak przez tydzień miała zostawić wyłączoną komórkę. Przeprowadziła ten test ze swoimi znajomymi i nastąpiła panika. Wszyscy znamy to uczucie, kiedy wyskoczymy do sklepu na chwilę bez telefonu i czegoś zaczyna nam brakować. Moja wyobraźnia zaczyna wtedy bawić się ze mną w grę pt. co jeśli? Będzie wypadek, a ja nie będę miała telefonu albo zmienią wszystkie zamki w domu jak wyjdę i nie będę mogła zadzwonić, że nie mam kluczy. Kombinacji wariacji jest wiele i potrzebowałam doświadczenia przebywania poza domem bez telefonu komórkowego aby przestać wpadać w panikę. Teraz już potrafię. Umiem również wyłączyć telefon na weekend bez myśli, a co jeśli: właśnie mnie omija impreza życia, albo w pracy coś się stało lub znajomy, którego nie widziałam dwa lata właśnie przyjechał odwiedzić Warszawę i chciał się spotkać, a ja miałabym wyłączony telefon. Potrzebowałam też czasu i zrozumienia, że poświęcanie całego swojego czasu wolnego dla pracy jest w najlepszym wypadku błędem, w najgorszym może się skończyć utratą życia osobistego i stałym uszczerbkiem na zdrowiu.

Autorka odwraca się od zachowań społecznych w których człowiek jest on-line 24 godziny na dobę i zwraca się w stronę duchowości. Nie zależnie od tego jaką religię wyznajemy, ponieważ duchowność dla autorki nie ma nic wspólnego z Bogiem, jakkolwiek byśmy go nie nazywali, ale z wnętrzem człowieka: spokojnym sumieniem, dobrym snem, radością na co dzień.

Ktoś mógłby zarzucić autorce, że o duchowości pisze dopiero teraz jak jest bogata i nie musi się martwić o swoją przyszłość. Jednak to niczego nie zmienia, ona po prostu dopiero teraz dostrzegła co jest w życiu ważne. Mam znajomych, dobrych znajomych, których nie widziałam już kilka lat. Powód: praktycznie nie wychodziłam przez trzy lata z pracy. A oni wyprowadzili się z Warszawy, wyprowadzając się powiedzieli, że tutaj życie jest za szybkie, że ludzie pędzą przed siebie nawet nie wiedząc gdzie, byle dalej. Oni nie chcą tak żyć, wolą wolniej, ale za to szczęśliwiej. Mają rację. Wiedziałam to wtedy kiedy się wyprowadzali
i wiem dzisiaj. Potrzebowałam jednak czasu, aby dojrzeć do tego i nie pędzić cały czas przed siebie, żeby zwolnić i tak jak małe dziecko zobaczyć świat i się nim zachwycić, bez wyceniania ile tracę stojąc, bo przecież nigdy się nie pytałam ile zyskuje.

Może nie zmienię swojego życia od razu, ale na pewno zastanowię się nad sobą i podejmując zawodowe decyzje zapytam sama siebie, czy mam też czas dla siebie, aby odpocząć
i naładować akumulatory.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje książek i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s