Życie Stephena Kinga recenzja książki „Życie i czasy Stephena Kinga” Lisa Rogak


Zycie i czasy Stephena Kinga Lisa Rogak

Moja ocena – 90%

Pierwszy raz z prozą Kinga zetknęłam się w wieku dwunastu lat. Mama zabrała mnie na przyjęcie urodzinowe do rodziny. Wiadomo ciotki, wujkowie, babcie, dziadkowie i dalsza albo bliższa rodzina. Koszmar na jawie każdej nastolatki. Po kolejnym pytaniu, kiedy idziemy padła odpowiedź: „idź, poczytaj”. I ku mojej radości mogłam wybrać, każdą dowolną powieść, która wpadła w moje ręce. Pech mojej mamy polegał na tym, że ciotka wśród samych romansideł miała powieść „Miasteczko Salem” Stephena Kinga. Do tej pory zresztą nikt nie umie odpowiedzieć na pytanie, jak książka znalazła się na półce ciotki. Ja wiem, to było przeznaczenie. Dla mojej mamy to był szatański spisek, który miał mnie sprowadzić na drogę „nieodpowiedniej literatury”, dla takiego dziecka, jakim wtedy byłam.

Od tamtego momentu przeczytałam o wiele więcej powieści „mistrza grozy”, choć nie wszystkie. Jednak wystarczająco wiele, aby sięgnąć po biografię, kiedy ukazała się na naszym rynku. Książkę „Życie i czasy Stephena Kinga” Lisa Rogak przeczytałam w weekend, przy okazji zamawiając w Internecie 2 jego książki i 5 komiksów, co by nadrobić zaległości.

Kilkanaście lat temu czytałam „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika”, więc pewne fakty z życia Kinga znałam, akurat te które chciał przekazać czytelnikom. Natomiast bardzo zaskoczył mnie stosunek fanów do pisarza, zawsze sobie wyobrażałam, że bohaterka „Misery” jest tylko wyobrażeniem o tym jak szaleni mogliby być fani. A nie sumą jego lęków, biorąc pod uwagę do czego fani są w stanie się posunąć, aby zdobyć autograf.

Zdziwiła mnie też liczba lęków pisarza, zawsze uważałam, że to moja babcia wiedzie pierwsze skrzypce, jeżeli chodzi o wymyślanie czarnych scenariuszy oraz gdybanie, co by się mogło zdarzyć gdyby życie w każdym momencie nie było idealne. A ponieważ życie nie jest idealne przechodziła do rozważań, co by się stało gdyby wszystkie nieszczęścia spotykały akurat naszą rodzinę. Jednak nigdy nie doszła do wniosku, że swoje lęki może spisać i wydawać w formie opowieści. Tym samym prowadząc własna autoterapie.

Mimo wszystko, to co najbardziej się przebija z biografii, wali obuchem w głowę, aby nikt nie mógł pominąć tej kwestii jest potrzeba pisania, jaką wykazywał King od najmniejszych lat. Jestem pewna, że niezależnie od zawodu jaki by wykonywał i tak by pisał. Jest to potrzeba chorobliwa, wręcz obsesyjna. To nie jest wybór drogi życiowej, ale wewnętrzny przymus, który nakazuje nie spać, nie jeść tylko pisać. A dzięki szansie, jaką kiedyś otrzymał od wydawcy oraz jasno ukierunkowaną drogą życiową, dziś mamy przyjemność czytać jego książek.

Biografia Rogak jest napisana w sposób przystępny i interesujący. Jedyne na co mogę narzekać, to zbyt mało wypowiedzi Kinga oraz fakt, że książka kończy się na pewnym roku
i nie wiadomo jakie plany na przyszłość ma pisarz.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje książek i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s